Sprzedaż PSS'a

Awatar użytkownika
SamWieszKto
Sponsor
Posty: 909
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 1:23 pm
Lokalizacja: A12
Kontaktowanie:

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: SamWieszKto » pn sie 09, 2010 11:50 am

W sumie żadna sensacja ale w ramach całego zamieszania z tworzeniem PSS'a wklejam.
W tytule błędu nie ma. Stara spółka ŁKS SSA, która jeszcze przed przekształceniem prowadziła drużynę piłkarską w klubie przy al. Unii, zmieniła nazwę na KSŁ SSA. Musiała zresztą to zrobić, bo takie były uzgodnienia z władzami miasta. W tej właśnie starej spółce (o pełnej nazwie Klub Sportowy Łódź) pięć pracowitych godzin spędzili w czwartek nadzwyczaj mili funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Przedstawili pismo, w którym Prokuratura Apelacyjna w Warszawie prosi łódzkich działaczy o przekazanie CBA wszelkich dokumentów, umów, faktur itd. W piśmie powoływano się na art. 230 kodeksu karnego, który brzmi mniej więcej tak: "Kto, powołując się na wpływy w instytucji państwowej, samorządowej, organizacji międzynarodowej albo krajowej lub w zagranicznej jednostce organizacyjnej, dysponującej środkami publicznymi albo wywołując przekonanie innej osoby lub utwierdzając ją w przekonaniu o istnieniu takich wpływów, podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8". O kogo chodzi? Tego nie ujawniono!

Pojawiły się informacje, że działanie Prokuratury Apelacyjnej nastąpiło po tym, jak były wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski latem ubiegłego roku złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków komisji odwoławczej ds. licencji. Chodziło o licencję Cracovii, przyznaną niezgodnie z warunkami zawartymi w podręczniku licencyjnym PZPN.

Z naszych informacji wynika jednak, że ktoś inny złożył zawiadomienie i z tego tytułu rozpoczęło się śledztwo. - To dopiero wierzchołek góry lodowej - twierdzi nasz informator.


Sprawa jest ponadto dużo poważniejsza i wcale nie chodzi tylko o licencję. Nierozwiązanych problemów w klubie jest dużo więcej. W najbliższym czasie spodziewane są przesłuchania najważniejszych wówczas działaczy ŁKS (dziś KSŁ).

Głos w sprawie zabrał też rzecznik nowej spółki ŁKS PSS. - Chcemy uspokoić wszystkich naszych partnerów, zawodników, trenerów i kibiców, że kontrola nie miała nic wspólnego z działalnością nowego ŁKS, którego strategia działania opiera się na motywie przewodnim "ŁKS Nowa Generacja" - powiedział Jarosław Paradowski.

Paragraf na który powołuje się CBA może świadczyć że możliwe że doczekamy się zatrzymań wśród RM.
Ostatnie wyboldowane jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości że PSS jest następcą ŁKS SSA

Awatar użytkownika
SamWieszKto
Sponsor
Posty: 909
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 1:23 pm
Lokalizacja: A12
Kontaktowanie:

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: SamWieszKto » wt sie 24, 2010 9:54 pm

wagin znów działa

Władze Łodzi planują sprzedać tereny przy al. Unii, aby wybudować stadion miejski. Ma być gotowy w maju 2012 r.

Wczorajsza deklaracja wiceprezydenta Łodzi Łukasza Magina to zaskoczenie, bo wcześniej stanowczo twierdził, że nowy stadion miejski będzie mógł powstać dopiero za pięć lat. Skąd przyspieszenie? Prawdopodobnie z powodu dzisiejszej sesji rady miejskiej, na której ma zostać przegłosowana uchwała o studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi. Dzięki temu wokół stadionu przy al. Unii będą mogły powstać m.in. wielkopowierzchniowe sklepy oraz inne obiekty komercyjne. A ponaddziesięciohektarowy teren to łakomy kąsek dla inwestorów.

Zainteresowany był nim m.in. Antoni Ptak, a właściwie jedna z jego spółek. W zamian miała ona wykupić od miasta ŁKS PSS i utrzymywać go. Postawiła jednak warunki, których władze Łodzi nie były w stanie zaakceptować, m.in. ogromne odszkodowania za niewywiązanie się na czas z umów.

Pierwszym krokiem na drodze do przebudowy stadionu miejskiego będzie ogłoszenie przetargu na wykonanie ekspertyzy, która odpowie na następujące pytania: * W którym miejscu powstanie stadion (np. czy będzie pokrywał się z obecnym)? * Jakie obiekty towarzyszące powinny zostać wybudowane? *Jak sfinansować inwestycję?

- Daliśmy sobie cztery miesiące, aby wybrać właściwy wariant - tłumaczy Magin. Wiceprezydent nie wyklucza prowadzenia inwestycji w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. - Myślę o konsorcjum, które sfinansuje roboty, przebuduje obiekt, a na koniec będzie nim zarządzać - wyjaśnia.

Stadion ma zostać sfinansowany przez prywatnych inwestorów, ale w ciągu 10, 15 lat miasto planuje oddać firmom pieniądze wydane na budowę. Magin uważa, że operatorem miejskiego stadionu może zostać spółka ŁKS PSS, która jest właścicielem drużyny piłkarskiej.

Stadion przy al. Unii według wstępnych założeń będzie mógł pomieścić od 18 do 22 tys. widzów. Będzie cały zadaszony i - co najciekawsze - ma mieć sztuczną nawierzchnię, podobną do tej, która została zamontowana na stadionie rugby w Gdyni, na którym swoje mecze rozgrywają piłkarze Arki. Można na niej rozgrywać wszystkie mecze, także w mistrzostwach świata.

Nieoficjalnie wiadomo, że przebudowę stadionu ma przeprowadzić niemiecka firma Bremer AG, który była wykonawcą m.in. stadionu Paragon Arena w Paderborn. Podobno słynie ona z szybkości prac.

Bremer AG była już wymieniana w kontekście budowy stadionu przy al. Unii. Podobno do poprzednich władz przyprowadzili ją piłkarze ŁKS-u. Firma Bremer AG była też zainteresowana budową stadionów w Gliwicach i Płocku, ale nie doszła do porozumienia z władzami miast.

- Myślę, że w ciągu roku stadion byłby gotowy - zapewnia Magin. Obecny stadion przy al. Unii powstał w połowie lat 20. XX w. W 1966 r. zakończono budowę trybuny z lożą honorową, a cztery lata później zostało zainstalowane sztuczne oświetlenie.

KOMENTARZ

Jarosław Bińczyk

Mam nadzieję, że informacje wiceprezydenta Magina to tylko jedna z obietnic na początek kampanii wyborczej. Bo 800-tysięczne miasto zasługuje na coś więcej niż stadionik na 18-22 tys. Reprezentacja Polski zagra na nim co najwyżej z San Marino czy Andorą. Żadnej wielkiej imprezy nie uda się ściągnąć, gdyż koncerty gwiazd przyciągają w Polsce kilkadziesiąt tysięcy fanów. Czyli Łódź będzie musiała zadowolić się trzecią ligą artystów. Z obiektu za 100 mln zł będą korzystać wyłącznie piłkarze ŁKS-u. Jeśli tak ma być, to trzeba powiedzieć otwarcie - budujemy stadion dla ŁKS-u. To rozumiem, bowiem po awansie do ekstraklasy na obecnym nie da się już grać.


Dobry komentarz Bińczyka.

Awatar użytkownika
SamWieszKto
Sponsor
Posty: 909
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 1:23 pm
Lokalizacja: A12
Kontaktowanie:

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: SamWieszKto » czw sie 26, 2010 9:01 am


Władze Łodzi ogłosiły wczoraj pierwsze przetargi związane z budową stadionu miejskiego. Miejskiego? Większej bzdury od dawna nie słyszałem.

Stadion miejski czy stadion ŁKS-u?

Stadion miejski czy stadion ŁKS-u?
Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planami miasta, stadion przy al. Unii powstanie do połowy 2012 r. Koszt jego budowy wyniesie około 150 mln zł, a na trybunach będzie mogło zasiąść 15-22 tys. osób. Wczoraj władze Łodzi ogłosiły pierwsze przetargi związane z tą inwestycją. Dotyczą ekspertyzy, która odpowie na następujące pytania: * W którym miejscu zostanie wybudowany stadion (na terenach obecnego czy w jego pobliżu)? * Jakie obiekty towarzyszące powinny zostać wybudowane? * Jak sfinansować całość?

Nie potrzebuję wyników ekspertyzy, by już teraz móc stwierdzić, że stadion "miejski" miejskim będzie tylko z nazwy. A w rzeczywistości będzie stadionem ŁKS-u. Powodów, by tak sądzić mam aż nadto. Oto one:

Lokalizacja

O budowie miejskiego stadionu mówiono od lat. I od samego początku spierano się, gdzie ma powstać. Wielu osobom nie podobało się, że ma powstać przy al. Unii, bowiem z terenów tych korzysta ŁKS. Lepszym rozwiązaniem wydaje się wybranie miejsca "neutralnego", które nie kojarzy się ani z ŁKS-em, ani z Widzewem. I nie jest zdominowane przez kibiców żadnego z klubów. Alternatywnymi rozwiązaniami mógłby być chociażby brus czy też stadion Startu, ale z niewiadomych przyczyn o tych możliwościach nikt teraz nie mówi. A głosów krytyki, które kiedyś tak mocno sprzeciwiały się budowie stadionu miejskiego na ŁKS-ie, nie słychać.

Pojemność

Na obiekcie przy al. Unii ma się zmieścić 15-22 tys. osób. Jeśli ma służyć imprezom miejskim innym niż mecze piłki nożnej, to jest to nieporozumienie. Przygotowanie sceny pod np. koncert, spowoduje, że obejrzy go kilka tysięcy ludzi mniej. Mając na uwadze fakt, że tuż obok znajduje się Atlas Arena, do której na koncerty może przyjść około 13 tys. osób, budowanie obiektu podobnych (lub nieco większych) rozmiarów wydaje się być bezsensowne. Poza tym jestem ciekaw, jaka gwiazda z prawdziwego zdarzenia zdecyduje się zagrać koncert na tak małym stadionie. Dla przypomnienia, U2 na Stadionie Śląskim oglądało 70 tys. fanów.


Rywalizacja

Łukasz Magin, wiceprezydent Łodzi, tłumaczy, że stadion ma mieć "tylko" tyle miejsc, gdyż nie chce rywalizować z Widzewem, który planuje budowę obiektu blisko dwa razy większego. Mówiąc tak, sam poniekąd przyznaje, komu tak naprawdę ma służyć obiekt przy al. Unii.. Stawianie na jednej szali stadionu Widzewa automatycznie nasuwa myśl, że na drugiej znajduje się stadion ŁKS-u. A nie miejski.

Operator

Magin mówi wprost, że operatorem miejskiego stadionu może zostać spółka ŁKS PSS (o Widzewie nie wspomina). Zarządcą niedawno otwartej Ergo Areny w Gdańsku jest jeden z liderów światowego rynku, czyli firma SMG, która z pewnością zapewni wiele imprez najwyższej rangi. Operatorem naszej MIEJSKIEJ Atlas Areny jest natomiast MIEJSKA spółka MAKS. Dlaczego więc zarządcą MIEJSKIEGO stadionu miałaby zostać PRYWATNA spółka, do której należy klub piłkarski?

Murawa

Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, komu ma służyć obiekt przy al. Unii, na koniec pozostawiam sprawę murawy. Wiadomo, że obiekt ten ma mieć sztuczną nawierzchnię. Dlaczego nie naturalną? Tutaj Magin już nawet nie ukrywa, że podpiera się decyzją klubu. Mówi wprost, że "ŁKS uznał, że jest to tańszy wariant". ŁKS, a nie miasto! Nie dziwi mnie więc to, że obiekt nie będzie posiadał ani toru żużlowego, ani bieżni lekkoatletycznej. Bo tutaj pewnie też ŁKS uznał, że tak będzie taniej...

Przykładów, które zdradzają prawdziwe intencje władz miasta, można wyliczyć jeszcze co najmniej kilka. Aha, jeszcze jedno. Za powstanie "miejskiego stadionu dla ŁKS-u" ma zapłacić miasto, które w ciągu kilkunastu lat odda firmom pieniądze wydane na budowę. A pisząc "miasto", mam na myśli jego mieszkańców, czyli nas wszystkich.

P.S. Nie jestem przeciwnikiem budowy stadionu miejskiego. Wręcz przeciwnie - uważam, że każde duże miasto powinno taki obiekt posiadać. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć, dlaczego miałby on powstać na warunkach, które już na starcie budzą takie kontrowersje. I tego zaakceptować nie mogę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


No to wyborcza mi przyplusowała.

tomwidzew
Posty: 384
Rejestracja: czw maja 15, 2008 7:13 am
Lokalizacja: Ostpreußen und W(armia)

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: tomwidzew » pn wrz 20, 2010 5:33 pm

http://samorzady.pb.pl/2210912,31355,no ... l?ref=col3

Jak to jest, że w Bielsku-Białej można stadion wybudować za kwotę 100 milionów, a w Łodzi na podobny należy wydać 160, a więc o 60% więcej?

Awatar użytkownika
Kiera
Sponsor
Posty: 18
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 2:16 pm
Lokalizacja: Mazowsze !

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: Kiera » pn wrz 20, 2010 7:53 pm

Nie sugeruj się tylko pojemnością ale tez innymi rzeczami. Prosty przykład. Wszyscy psioczą, ze Kraków włożył mnóstwo kasy w stadion Wisły (ok. 500 mln) ale nikt nie wspomni o tym, ze tam pod jedna trybuna jest takie zaplecze jak na całym stadionie Korony i Zagłębia razem wziętych.

tomwidzew
Posty: 384
Rejestracja: czw maja 15, 2008 7:13 am
Lokalizacja: Ostpreußen und W(armia)

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: tomwidzew » pn wrz 20, 2010 8:37 pm

Kiera pisze:Nie sugeruj się tylko pojemnością ale tez innymi rzeczami. Prosty przykład. Wszyscy psioczą, ze Kraków włożył mnóstwo kasy w stadion Wisły (ok. 500 mln) ale nikt nie wspomni o tym, ze tam pod jedna trybuna jest takie zaplecze jak na całym stadionie Korony i Zagłębia razem wziętych.


Czyżby uspokoić mnie miała informacja, że miasto oprócz stadionu, chce sprezentować Dajdajom "odpowiednie" zaplecze? ;)
Jeśli to jest powodem wyższej wyceny to raczej powinno jeszcze bardziej irytować. :roll:

Awatar użytkownika
Kiera
Sponsor
Posty: 18
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 2:16 pm
Lokalizacja: Mazowsze !

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: Kiera » pn wrz 20, 2010 9:32 pm

Stadionu dla daj dajow nie unikniemy. Tzn on nie powstanie szybko mimo deklaracji ale pewnie za jakiś czas powstanie.
No chyba, że daj daje spadną do II ligi to nie będzie sensu budować :mrgreen:

Grunt, żeby jak najwięcej ugrać dla siebie.

Awatar użytkownika
m4sti
Klub 1910
Posty: 989
Rejestracja: pn maja 12, 2008 10:33 am
Lokalizacja: Piotrków Tryb/P138

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: m4sti » wt wrz 21, 2010 9:37 pm

Tomasz Sadzyński, pełniący funkcję prezydenta Łodzi, zamierza skonsultować z łodzianami projekt przyszłorocznego budżetu miasta. Pierwsze spotkanie z mieszkańcami w poniedziałek.

- Prawo zobowiązuje prezydenta do konsultacji z mieszkańcami - mówi Magdalena Sosnowska, zastępca rzecznika prezydenta Łodzi. - Poza tym prezydent Sadzyński, obejmując urząd, zapowiadał, że będzie spotykał się z ludźmi. Konsultacje budżetowe to także okazja do wysłuchania łodzian.

Spotkania odbywać się będą w dniach 20-30 września, każda dzielnica Łodzi będzie miała swoje, początek każdego o godz. 17.

Pierwsze konsultacje będą 20 września w delegaturze Bałuty, a kolejne: 23 września - w USC Centrum przy al. Piłsudskiego dla mieszkańców Widzewa, 24 września - w delegaturze Śródmieście, 27 września - w Ośrodku Kultury Górna filia Energetyk, a 30 września - w delegaturze Polesie.

http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci ... ,id,t.html

Bexa
Posty: 6
Rejestracja: czw maja 15, 2008 9:33 pm

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: Bexa » pt wrz 24, 2010 7:27 pm

To chyba chodzi o byłego dobrodzieja klubiku za torami:
Łodzianin Grzegorz K. na cztery lata trafi do więzienia za oszustwa. Mieczysław Raczkier z Torunia jest prawomocnie niewinny. Taką decyzję podjął wczoraj łódzki sąd okręgowy.

Grzegorz K., przedsiębiorca i działacz sportowy, nie przyszedł na ogłoszenie wyroku. Był tylko Mieczysław Raczkier (zgodził się na podawanie nazwiska) i nie krył wzruszenia, gdy usłyszał, że sąd ostatecznie uwalnia go od zarzutów. - Nie mam siły cieszyć się z tego wyroku - mówił później. - Od oskarżenia mnie minęło 11 lat, to była trauma, która spustoszyła moją psychikę.

W związku z tą sprawą Raczkier przesiedział w areszcie 23 miesiące. Po prawomocnym wyroku ma prawo domagać się od skarbu państwa finansowej rekompensaty. - Nie myślę teraz o odszkodowaniu... - mówił po rozprawie torunianin. Gdy przed laty opuszczał areszt, jego żona musiała wpłacić 200 tys. zł kaucji. Dopiero po wczorajszym wyroku sąd oddał mu te pieniądze.
Grzegorza K. i Mieczysława Raczkiera prokuratura oskarżyła o oszustwa sprzed kilkunastu lat, których mieli dokonywać razem z Markiem B., ps. "Rudy", późniejszym świadkiem koronnym w sprawie łódzkiej "ośmiornicy".

Proces w pierwszej instancji trwał ponad siedem lat, odbyło się blisko 130 rozpraw, a wyrok zapadł w lipcu 2008 r. Grzegorz K. został uniewinniony od jednego czynu, a za pozostałe dostał cztery lata więzienia. Mieczysława Raczkiera sąd oczyścił ze wszystkich zarzutów.

Sprawa trafiła do sądu drugiej instancji, bo od wyroku odwołali się prokurator i obrońca skazanego przedsiębiorcy. Chcieli, aby wyrok uchylić w całości lub części. - Ta sprawa ma braki, które mogą być usunięte tylko podczas ponownej rozprawy - przekonywał mecenas Sławomir Szatkiewicz, obrońca Grzegorza K. Wymieniał błędy, jakie miał popełnić sąd rejonowy (m.in. złe uzasadnienie i niewłaściwa ocena zeznań świadka koronnego, które były głównym dowodem).

Ale sąd odwoławczy nie przyznał obrońcy racji i utrzymał wyrok w mocy. - Pisemne uzasadnienie sądu pierwszej instancji liczy 240 stron. I nie ma tam lania wody, tylko same fakty - mówił sędzia Piotr Augustyniak. - Sąd bardzo logicznie ułożył jego schemat i na kilkunastu stronach analizuje, dlaczego w części dał wiarę zeznaniom świadka koronnego, a w części nie.

Marek B. zyskał status świadka koronnego pod koniec lat 90. Jako skruszony przestępca złożył zeznania, dzięki którym rozbito najgroźniejszą w Łódzkiem zorganizowaną grupę, tzw. łódzką ośmiornicę, a sobie zagwarantował bezkarność i ochronę do końca życia. Ale "Rudy" opowiedział śledczym nie tylko o zbrodniach mafii, lecz także o oszustwach, których dokonywał z innymi osobami, zanim zawiązała się "ośmiornica". Jego wspólnikami mieli być m.in. Grzegorz K. i Mieczysław Raczkier.

Prokuratura ustaliła, że B. i jego kompani działali w latach 1991-93 pod szyldem firmy Excellent. Brali różne towary - cukier, sprzęt rtv, alkohole, konserwy - z odroczonym terminem płatności. Upłynniali je po zaniżonej cenie, a pieniądze chowali do kieszeni. Oszukali w ten sposób kilkanaście firm z całej Polski. Przedsiębiorcy z Torunia przypisano, że wyłudził towary wartości miliona złotych, a łódzkiemu biznesmenowi - oszustwa na blisko 7 mln zł. Ale to nie wszystko. Odpowiadali także za łapówkarstwo. Jak twierdził prokurator, próbowali wyciągnąć z więzienia Marka B., gdy został on skazany za oszustwa na osiem lat. Mieli kupić od lekarza więziennego sfałszowane opinie o stanie zdrowia kolegi.

Obaj przedsiębiorcy nie przyznawali się do winy. Grzegorz K. zapewniał, że jedynie pożyczał "Rudemu" pieniądze, a ten nie oddał długu. W tę wersję nie uwierzyły sądy obu instancji. K. może się jeszcze odwołać do Sądu Najwyższego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

czlapek
Klub 1910
Posty: 100
Rejestracja: wt mar 10, 2009 8:42 pm

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: czlapek » wt wrz 28, 2010 5:03 pm

Klejman chce milionów od władz Łodzi za akcje ŁKS-u


- Składam pozew przeciwko miastu. Żądam 5,6 mln zł - zapowiada Grzegorz Klejman, były działacz ŁKS-u. I może wygrać. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł właśnie, że to on jest właścicielem połowy akcji ŁKS SSA, spółki, do której należała piłkarska sekcja. Bez jego zgody na początku roku przejęło ją miasto.

Klejman to przedsiębiorca pochodzący z Poddębic, od lat związany z klubem z al. Unii. Najpierw jako kibic, później m.in. sponsor. Głośno było o nim także z innego powodu. W ubiegłym tygodniu uprawomocnił się wyrok skazujący go na 4 lata więzienia za oszustwa. Niedługo powinien pójść do więzienia.

W 2009 roku to pieniądze Klejmana uratowały ŁKS przed bankructwem. Pożyczył szefom klubu ponad 2,5 mln zł, dzięki którym drużyna mogła dokończyć rozgrywki w ekstraklasie. Klejman twierdził później, że pożyczki udzielił pod zastaw 49,5 proc. akcji spółki należących do Ilony Goszczyńskiej i w maju 2009 r. został ich prawnym właścicielem.

Ale niewielu mu dowierzało. Nie wykazał tego nawet audyt przeprowadzony w spółce na zlecenie władz Łodzi. - Do posiadania akcji przyznaje się kilka osób. Wychodzi na to, że jest ponad 150 procent - dziwił się Włodzimierz Tomaszewski, ówczesny wiceprezydent Łodzi.

Władze miasta interesowały się klubem, bo na koniec roku stanął na krawędzi bankructwa. Powstała wtedy koncepcja przejęcia drużyny przez miasto. I tak się stało. Powołano nową spółkę ŁKS PSS, która w styczniu przejęła sekcję piłkarską. Potrzebna była do tego zgoda dotychczasowych współwłaścicieli klubu. Władze miasta były spokojnie, bowiem Ilona Goszczyńska zapewniła na piśmie, że do niej należy 99 proc. akcji i zgadza się bezpłatnie przekazać drużynę. Zgodę wydało też stowarzyszenie ŁKS, właściciel pozostałego procenta.

Później miasto odsprzedało nową spółkę i drużynę piłkarską Filipowi Kenigowi (łódzki przedsiębiorca), który do dziś jest ich właścicielem. Nowe władze Łodzi też miały jednak wątpliwości, do kogo należały akcje starej spółki. - My do końca nie wiemy co sprzedaliśmy, a Kenig i jego koledzy nie wiedzą, co kupili - nie ukrywał wiceprezydent Łukasz Magin.

Klejman poszedł do sądu. - Tak naprawdę wszyscy wiedzieli, że jestem właścicielem prawie połowy akcji, ale nikogo to nie obchodziło. Władze miasta bez zmrużenia oka oddały nie swoją własność w inne ręce. A to przestępstwo - twierdzi Klejman.

Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Łodzi przyznał mu właśnie rację, orzekł, że to Klejman jest właścicielem 49,5 proc. akcji ŁKS SSA (wyrok nie jest prawomocny). - Na pewno będziemy się odwoływać, bo sąd został wprowadzony w błąd - broni się Daniel Goszczyński, mąż i pełnomocnik Ilony Goszczyńskiej.

Tymczasem na początku listopada sąd rozpatrzy zażalenie Klejmana na uchwałę zarządu starej spółki, która bezpłatnie przekazała drużynę piłkarską miastu. - Formalnie ja ją powinienem podpisać. Bez tego uchwała jest nieważna, więc miasto nie mogło przejąć zespołu i sprzedać go komu innemu - mówi Klejman.

Czy drużynie z al. Unii, która jest na dobrej drodze, by wywalczyć awans do ekstraklasy coś grozi? - Śpimy spokojnie - zapewnia Kenig. - Stara spółka nie przekazała bowiem miastu akcji, a jedynie sekcję piłki nożnej, którą później kupiła moja firma. Nie obchodzi nas, kto miał akcje ŁKS SSA.

Klejman zapewnia, że nie chce zaszkodzić drużynie. Zapowiada jednak, że przez sąd będzie się domagał odszkodowania od miasta - ponad 5,5 mln zł. - Chcę odzyskać pieniądze, które zainwestowałem w zespół, który potem bezprawnie mi zabrano - mówi.

Co na to miasto? - Nie możemy komentować wyroku sądu przed jego zapadnięciem - opowiada Marcin Masłowski, z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi.

Nie jest tajemnicą, że sprawą przejęcia drużyny interesuje się też Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura Apelacyjna w Łodzi. Funkcjonariusze CBA zabezpieczyli już dokumenty tej transakcji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

kow@l
Posty: 67
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 10:33 am
Lokalizacja: Stare Miasto

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: kow@l » wt wrz 28, 2010 5:17 pm

I się k***a zaczęło. Tomaszewski i Kropiwnicki powinni pójść za to do więzienia i z własnej kieszeni oddać kasę! :evil:

tomwidzew
Posty: 384
Rejestracja: czw maja 15, 2008 7:13 am
Lokalizacja: Ostpreußen und W(armia)

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: tomwidzew » wt wrz 28, 2010 8:09 pm

Czy drużynie z al. Unii, która jest na dobrej drodze, by wywalczyć awans do ekstraklasy coś grozi? - Śpimy spokojnie - zapewnia Kenig. - Stara spółka nie przekazała bowiem miastu akcji, a jedynie sekcję piłki nożnej, którą później kupiła moja firma. Nie obchodzi nas, kto miał akcje ŁKS SSA.


Natomiast powinno obchodzić kto bez zgody właściciela gra na licencji DajKS. :lol:

Awatar użytkownika
Wujek
Sponsor
Posty: 811
Rejestracja: śr lut 06, 2008 4:19 pm

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: Wujek » śr wrz 29, 2010 12:37 am

kow@l pisze:I się k***a zaczęło. Tomaszewski i Kropiwnicki powinni pójść za to do więzienia i z własnej kieszeni oddać kasę! :evil:

...a niby dlaczego...? oni tylko obiecywali a dzieło zostało wykonane w czasach Sadzyńskiego i Wagina...

Awatar użytkownika
SamWieszKto
Sponsor
Posty: 909
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 1:23 pm
Lokalizacja: A12
Kontaktowanie:

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: SamWieszKto » śr wrz 29, 2010 8:56 am

...
Sprawą przejęcia drużyny interesuje się też Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura Apelacyjna w Łodzi. Funkcjonariusze CBA zabezpieczyli już dokumenty tej transakcji.


A żeby tak im się do dupy dobrali. Modlę się o to. I swoją droga ciekawe co na to PZPN.

kow@l
Posty: 67
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 10:33 am
Lokalizacja: Stare Miasto

Re: Sprzedaż PSS'a

Postautor: kow@l » śr wrz 29, 2010 10:32 am

Wujek pisze:
kow@l pisze:I się k***a zaczęło. Tomaszewski i Kropiwnicki powinni pójść za to do więzienia i z własnej kieszeni oddać kasę! :evil:

...a niby dlaczego...? oni tylko obiecywali a dzieło zostało wykonane w czasach Sadzyńskiego i Wagina...

Jesteś w dużym błędzie. ŁKS przejęto jeszcze za rządów Tomaszewskiego i Kropiwnickiego.

Magin i Sadzyński przyszli dopiero w lutym br. i wtedy ŁKS PSS już był po zgrupowaniu Zgrupowaniu w Zakopcu. W moim mniemaniu oni zrobili wszystko, żeby to śmierdzące jajo opchnąć. I zrobili to w nieco ponad miesiąc czasu.


Wróć do „Stop niegospodarności UMŁ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość