Kłamstwa w obronie ŁKS

fiacik
Posty: 100
Rejestracja: wt maja 13, 2008 11:46 am

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: fiacik » ndz gru 13, 2009 5:34 pm

zgredzik pisze:fiacik - masz rację, chocby biorąc pod uwagę Naszą obecnośc w referendum, to też "pchanie się w politykę"?! To możliwośc zmian, z której MUSIMY skorzystac.

PozdRo... Widzew The Best !!!

w pewnym sensie też jest to pchanie się w politykę, jeżeli referendum dotyczy spraw politycznych, tak samo jak i samo głosowanie. A to, czy jest to słuszne, czy nie to zależy od punktu widzenia. Dla Łodzian jest to sprawa wewnętrzna, bo chodzi o ich pieniądze i walczą o to, dla kibiców także jest to sprawa wewnętrzna, bo chodzi o wewnątrz miejskie traktowanie klubów i my walczymy o tę sprawę, a dla Cacka jest to sprawa biznesowa, gdzie musi działać rozważniej, a niestety przez naszą walkę pewne sprawy mogą przybrać trochę inny obrót jeżeli przy władzy pozostaną Ci sami ludzie, to mogą robić na złość nam kibicom. A jak w tym momencie najlepiej nam dokuczyć?? blokując pewne spraw, jak choćby ta nieszczęsna dzierżawa pod przykrywką wymogów, czasu i niemożności dogadania się.

MaroS
Klub 1910
Posty: 118
Rejestracja: wt maja 13, 2008 9:24 pm

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: MaroS » ndz gru 13, 2009 5:35 pm

geralt pisze:Na forum parchów panuje powszechny triumfalizm, (...).

Triumfalizm odnośnie czego?! Bo chyba, że coś przeoczyłem ale jeszcze NIC się nie wydarzyło poza pustym gadaniem frazesów(można także nazwać to kiełbasa wyborczą) o inwestorze itp.
Kiedyś ten ich pijaczyna bredził o mitycznych inwestorach z Dubaju, a teraz Tomaszewski w związku z wyborami obiecuje gruszki na wierzbie! Powiedzmy sobie uczciwie, że nie ma nikogo kto byłby zainteresowany przejęciem klubu, bo jeżeli by taki był to albo by przejął klub z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo sam wpadł na pomysł z nową spółką.
Tomaszewski już obiecywał inwestora do końca listopada i skucha... teraz walczy o życie, bo niebawem referendum i jego być albo nie być. Teraz ten wybieg z nową spółką to koło ratunkowe, które sprawia wrażenie że jest ktoś zainteresowany. Nikt mu nic nie bedzie mógł zarzucić, gdy w styczniu powie że inwestor sie wycofał i żeby dalej klub sobie funkcjonował swoim życiem. Jeżeli ktoś ma odrobinę oleju w głowie to sam to wydedukuje, chyba że woli żyć złudzeniami że dostanie się wszystko za darmo.
Pełne poparcie dla naszego właściciela za ten ostatni wywiad, że za chwile miasto nas może oskarżyć że oni chcą nam dać kasę, a to my nie chcemy.
Deklaracja miasta tymbardziej mnie zaskoczyła, że aby coś kupić, to drugi podmiot musi chcieć to sprzedać. A jeżeli by chodziło o powiększenie ilości akcji, to też nie miasto o tym decyduje, a nasi włodarze.
Swoją drogą to domagam się aby takiego wsparcia udzielić również rugbistom, bo ostatnio to oni mają największe sukcesy jeżeli chodzi o promocje naszego miasta. Jak wszyscy to wszyscy!!!

fiacik
Posty: 100
Rejestracja: wt maja 13, 2008 11:46 am

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: fiacik » ndz gru 13, 2009 5:37 pm

MaroS pisze:
geralt pisze:Na forum parchów panuje powszechny triumfalizm, (...).

Triumfalizm odnośnie czego?!

pytasz sie, jakbyś ich nie znał :D Dla nich sama wzmianka Tomaszewskiego o inwestorze, to dla nich było tak, jakby go mieli na prawdę już w klubie, więc takie słowa Tomaszewskiego, to już poziom wyżej, więc i oni poszli poziom wyżej :lol:

19misza10
Posty: 1
Rejestracja: sob maja 02, 2009 3:54 pm

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: 19misza10 » ndz gru 13, 2009 5:54 pm

oni nigdy nie będą poziom wyżej :]

max
Posty: 650
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 9:28 am
Lokalizacja: e-Widzew

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: max » ndz gru 13, 2009 6:34 pm

parchy się cieszą ,ok, tylko pytanie z czego?
kiełbasa wyborcza, ot co ,(jak powiedział Cacek),żeby tylko nie okazało się że tak naprawdę kombinują jak wyjść z tej farsy z podniesioną głową bo żadnego obiecanego inwestora nie ma bo jeśli jest ,to po jaką cholerę angażować miasto?
naszczęście pojawili się niedobrzy kibice łódzkiego Widzewa,zgoni się na nich......prawda Panie Rodowity Skrzydlewski?

geralt
Posty: 15
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 1:38 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: geralt » ndz gru 13, 2009 6:38 pm

To oczywiste że nic się jeszcze nie zdarzyło, ale większość półmózgów z bazaru już się tasuje nad wizją wielkiego inwestora i potęgi jaka tam powstanie. Bredzą jakie to mają wspaniałe atuty, że w zasadzie my się chowamy. Ba, wieszczą nawet szybką budowę stadionu miejskiego. Mam nadzieję, że spotka ich potężne zderzenie z rzeczywistością. Najciekawsze w sprawie jest dziwne milczeniu dotychczasowych akcjonariusz. Jakoś pijaczyna i aferzysta nie prześcigają się w deklaracjach o oddaniu w ręce miasta spółki. Coś czuje, że postawa tych panów dostarczy nam wiele zabawy. A wtedy Pan Klejman przestanie być panem Grzesiem i wielkim dobrodziejem, a skończy jak Goszcz.

1910bartek
Posty: 31
Rejestracja: wt maja 13, 2008 8:04 am
Lokalizacja: Wiączyń & Nowosolna----->a w sercu Bałuty!

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: 1910bartek » ndz gru 13, 2009 10:10 pm

A niech się trochę brodaci pocieszą....w środę może im się smutno zrobić

Andy1910
Klub 1910
Posty: 47
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 9:28 am

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: Andy1910 » ndz gru 13, 2009 10:49 pm

tak apropo słów vice prezydenta...wycinek z artykułu z 26.11.2009

Skoro trudno znaleźć inwestora, to może władze miasta wzięłyby na siebie ciężar utrzymania piłkarskiej drużyny z al. Unii?

- To jest niewykonalne. Po pierwsze, otrzymałem pismo podpisane przez fanatyków Widzewa, którzy nie wyobrażają sobie, aby miasto miało zaangażować się tylko w jeden klub. Po drugie, miasto nie może kupić akcji prywatnej spółki. Może być jednak pośrednikiem, czyli gwarantem prawnym operacji. Na razie jednak nie ma żadnej deklaracji potencjalnego inwestora.

kajo
Klub 1910
Posty: 267
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 10:45 am

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: kajo » pn gru 14, 2009 1:28 pm

To jak bardzo dajdaje i sprzyjający im dziennikarze żyją odległą przeszłością jest "imponujące" ich mózgi zatrzymały się chyba 40 lat temu kiedy to Widzew istotnie nie miał takich wpływów jak teraz i wydaje im się że gdyby Widzew upadł w 2004 a PAN WITOLD nie zjawiłby się z pomocą to kibice nagle by wyparowali a wszędzie zapanowałaby "biała inwazja", niestety tak to nie działa, przykład GKS-u Katowice, upadli na samo dno a mimo to nie zostali zdominowani przez Ruch który kiedyś miał w Katowicach o wiele większe wpływy niż teraz.

baku83
Posty: 27
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 9:56 am
Lokalizacja: Pabianice - Piaski

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: baku83 » pn gru 14, 2009 6:34 pm

Dobry jest list otwarty stowarzyszenia dajdajowego :D

"Łódzki Klub Sportowy to jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych symboli Łodzi."
"...pomóżcie Łódzkiemu Klubowi Sportowemu"

i tak w kolko jeden wielki belkot, prosimy, dajcie, nam sie nalezy. Gdyby mogli to by wszystkim radnym obciagneli.

A wkurzajace jest to ze i w gazetach i w tych ich smiesznych oswiadczeniach mowi sie tylko o tym 1 milionie zl, a nic sie nie pisze o pozostalych 5 mln zl, ktore maja isc na splate zadluzenia!!!

pp
Posty: 60
Rejestracja: czw maja 22, 2008 11:34 am
Lokalizacja: Klamysałżermę

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: pp » pn gru 14, 2009 7:34 pm

Jak asx przerobić na avi np. (lub inny format żeby Windows Movie Maker to łyknął i nie wyszedł plik 100 MB. Źródłowy ma 10 MB). Niech ktoś podrzuci link do konwertera (nie triala bo taki mam i robi z 10-u minut 5) albo zapoda instalkę. Mam 10.02 min ze Skrzydlewskim, Tomaszewski w TVP. Pat i Mat :lol: :lol: :lol: To trzeba zobaczyć! Mapa drogowa dla ŁKS-u z Czarnymi punktami. :lol: Jestem po prostu rozjebany tym wywiadem i stylem w jakim oni deliberowali.

klimek
Klub 1910
Posty: 236
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 2:15 pm
Lokalizacja: Chełm

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: klimek » pn gru 14, 2009 9:01 pm

baku83 pisze:Dobry jest list otwarty stowarzyszenia dajdajowego :D

"Łódzki Klub Sportowy to jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych symboli Łodzi."
"...pomóżcie Łódzkiemu Klubowi Sportowemu"

i tak w kolko jeden wielki belkot, prosimy, dajcie, nam sie nalezy. Gdyby mogli to by wszystkim radnym obciagneli.

A wkurzajace jest to ze i w gazetach i w tych ich smiesznych oswiadczeniach mowi sie tylko o tym 1 milionie zl, a nic sie nie pisze o pozostalych 5 mln zl, ktore maja isc na splate zadluzenia!!!


Nie dość, że bańka założycielska,
nie dość, że kilka baniek na spłatę,
to jeszcze chyba trzeba za coś żyć, nieprawdaż?
Ktoś (czyt. Miasto) musi płacić grajkom, pracowmikom, za wynajem obiektów.
I to wszystko przez te magiczne 7 miesięcy.
Czyli jakby na to nie patrzeć, nazbiera się tego ładnych kilkanaście baniek.
Kto to ma płacić?????

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
przem-1977
Sponsor
Posty: 60
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 10:24 pm
Lokalizacja: Ni to Piotrków, ni to Łódź 51° 34' N 19° 40' E

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: przem-1977 » pn gru 14, 2009 10:54 pm

Pomysł władz Łodzi o powołaniu nowej spółki i przeniesieniu do niej piłkarskiej drużyny ŁKS jest rzeczywiście sprytny. Ale czy jednocześnie nie przechytrzony? Zadałem sobie trochę trudu i przewertowałem PZPN-owską uchwałę o członkostwie, która właśnie wszystkie takie przekształcenia, przejęcia oraz przekazania opisuje, i której wymogi musi spełniać każdy tzw. podmiot biorący udział w związkowych rozgrywkach. Wątpliwości jest niemało - choć z drugiej strony wszyscy przekonaliśmy się już wiele razy, że PZPN nie ma takiego własnego przepisu, którego nie potrafiłby złamać.

Zacznijmy od problemu najważniejszego. Paragraf 17 mówi wyraźnie: „wszelkie przekształcenia klubów piłkarskich, o których mowa w nin. uchwale mogą się odbywać w stosunku do podmiotów, które są członkami PZPN przez okres co najmniej 3 lat.” Teoretycznie związek nie powinien się więc zgodzić na przetransportowanie zespołu ŁKS do nowego tworu wcześniej niż w 2013 r.

Oczywiście nowo powstała spółka może zostać od razu członkiem PZPN, ale wtedy obowiązuje ją rozpoczynanie rozgrywek od najniższej klasy. Chyba że lokalny ZPN w drodze wyjątku (byłby możliwy w przypadku ŁKS ze względu choćby na tradycje) dopuści nuworysza do najwyższej ligi przez siebie zarządzanej. Czyli do dzisiejszej trzeciej.

A może... właśnie o to chodzi Włodzimierzowi Tomaszewskiemu i Witoldowi Skrzydlewskiemu? Im niższa liga - tym granie w niej tańsze. A więc i mitycznego sponsora dużo łatwiej znaleźć dla klubu z budżetem co najwyżej kilkumilionowym niż kilkudziesięcio...


Ale na razie czytajmy dalej uchwałę. Paragraf 19 mówi m.in., że „w celu skutecznego wstąpienia spółki akcyjnej do rozgrywek w miejsce innej spółki akcyjnej należy złożyć do zarządu PZPN: uchwałę Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Spółki lub innego jej organu o przekazaniu sekcji piłki nożnej do spółki akcyjnej”.

I teraz - czy naprawdę jesteśmy pewni, że:

Po pierwsze - w ogóle możliwe jest Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy ŁKS SSA, skoro od miesięcy trwają spory ile kto ma w niej udziałów?

Po drugie - jeśli nawet panowie Breikstas, Goszczyński i Klejman jakimś cudem doszliby jednak do porozumienia w sprawie podziału akcji, to czy wspaniałomyślnie zgodziliby się przekazać drużynę do nowej spółki, skoro jej pomysłodawcy wcale nie ukrywają, że jednym z głównych założeń manewru jest uniknięcie spłacenia wielomilionowych długów wobec wyżej wymienionej trójki?

Ba, nawet zakładając, że dotychczasowi „sponsorzy” ŁKS zgodzą się na przenosiny, inny punkt par. 19 zastrzega, że nowa spółka musi przejąć „ogół praw i obowiązków majątkowych oraz niemajątkowych”. A więc ucieczka od dawnych pożyczek Breikstasa, Goszczyńskiego i Klejmana jest niemożliwa.

Chyba że założyciele nowego ŁKS liczą na to, że długi żadnego z byłych właścicieli nie są notarialnie (lub w jakikolwiek inny, gwarantowany sposób) potwierdzone, a przez to niełatwo będzie im je wyegzekwować. Wytłumaczenie może tu być również inne - zanim sądy prawomocnymi wyrokami rozstrzygną prawa własności owej trójcy minie tyle czasu, że raz: dawno zmieni się władza, dwa: może wtedy będzie już ten nieszczęsny sponsor.

Ten punkt uchwały (ale wcześniejsze nie!) można prawdopodobnie obejść furtką polegającą na likwidacji starej spółki. Tylko - kto i jak miałby jej dokonać, skoro akcjonariusze kłócą się w sądzie o cos przeciwnego - do kogo z nich należy. I przecież nie po to chcą to ustalić, by ją zlikwidować - zwłaszcza przed odzyskaniem nakładów.

Na koniec jeszcze dwa kłopoty, wcale nie takie znów nieistotne. Na powołanie nowej spółki musi się zgodzić Rada Miasta, a także ŁZPN, co - jak słyszałem - wcale nie jest przesądzone. Wszystko, co wcześniej napisałem skłania mnie zatem do następującego wniosku.

Albo strategia wiceprezydenta i pana Skrzydlewskiego jest genialnie nieprzewidywalna, a oni sami mają jeszcze kilka niewyciągniętych z rękawa asów - albo ten dmuchany od miesięcy balon wkrótce pęknie z gigantycznym hukiem.



to pisze gosc Nam zawsze plujacy w papiery, wiec zobaczymy co dalej

Jaroldz
Posty: 27
Rejestracja: pn sie 10, 2009 12:31 pm

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: Jaroldz » pn gru 14, 2009 11:05 pm

Skąd pochodzi ten tekst :?:

kow@l
Posty: 67
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 10:33 am
Lokalizacja: Stare Miasto

Re: Kłamstwa w obronie ŁKS

Postautor: kow@l » pn gru 14, 2009 11:12 pm

Sarzało na swoim blogu


Wróć do „Stop niegospodarności UMŁ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości